Sandy spojrzała bezradnie na Shepa. O’Grady dźgnął w przestrzeń pobrudzoną lodami

– Więc dlaczego ojciec jest w Los Angeles?
62
policzkowe, ostry podbródek. Była też odpowiedniej budowy, ale wyglądała raczej na
– Słucham? Kim jesteś? Postać tylko się uśmiechnęła.
ślady wieloletniego zużycia. Surrealistyczne portrety muzyków jazzowych specjalnie
– Co jest? – Bentz nie owijał w bawełnę. Zamówił herbatę.
Okolicę spowijał żółtawy smog, jednak sznur samochodów posuwał się w miarę sprawnie. Na
– Fanką? Nie. To rzeczywiście świnia. Ale Bledsoe? – Wyjęła nową paczkę. – W piekle
Nie zwracając uwagi na ból w nodze, schodził coraz niżej. Niemal stracił ją z oczu.
Poszło za łatwo, pomyślał. Autor zdjęcia ściągnął go tu, nie bawiąc się w wyrafinowane
Jedziesz.
Czas podkręcić sytuację.
wszystko. Montoya go nie znosił.
Rozdział 3

stanie. Może podczas długich bezsennych godzin zastanawiał się, czy mógł zrobić więcej.

skoczyła.
wpatrzona w morze.
– Powiedziałbyś mi, gdyby było?

amerykańskie śniadanie – dwa jaja, pięć kiełbasek, smażone ziemniaki i sterta tostów.

obskurnej klasie w Salem, gdzie była jedyną kobietą wśród trzydziestu uczestników
Quincy wzruszył ramionami. Najwyraźniej miał na ten temat inne zdanie. Nadział na
modrą wodę, która rozpościerała się od samego skraju lasu aż hen, daleko, po chmurne niebo,

Poczuła, że ją ubiera. Jakby Bóg od razu zareagował.

dłonią. Czeka jeszcze chwilę, napawa się
ma rację i tatuś zamierzał zainterweniować, czy do tragedii nie powinno było dojść ładnych
obciągniętej skórą twarzy.