się, po czym znikali w swoich autach i półciężarówkach. Milla już

na takie upokorzenie, ale z drugiej strony
- Ci, z którymi rozmawiałeś zeszłej nocy. Ci sami,
to przed tą szansą oboje woleli się cofnąć.
błąkał się po jego twarzy, dodając mocy słowom. Jakby książę
Pocałował ją znowu.
nie rozpłakać. - Tęsknię za mamusią.
bez ruchu, kompletnie wyczerpani.
- Wcale nie. Już ci mówiłam, że nie ty pierwszy
- Ty się nie zmieniasz. Ja to wiem. Żartujesz sobie
Ale w jego zachowaniu nie było ani śladu erotyzmu.
usiadła i zaczęła się zastanawiać. A więc jednak. Jakiś łajdak
dzieci.
żonie. A oni szybko się tego domyśla.
i nie zniósłby jej straty. Uznał jednak, że lepiej będzie

jeśli to miałoby w czymś jej pomóc.

dzłe, nabrała powietrza. Coraz szybciej
ponownie napełniał winem jego kieliszek. - Nawet
tonem.

odzyskiwała jasność umysłu, jednak nadal

Zdenerwowana i rozbita, chętnie przystała na propozycję
takie dobre serce, maniery prawdziwego dżentelmena. Tylko raz
tematu rozmowy.

Serce zabiło mu mocniej. Skoro ma ją uczyć,

bezlitośnie zmroziły jej serce.
jej odnaleźć syna - tylko o wiele, wiele za późno.
towar.